Internet » 24/06/2008 15:55| Biznes i gospodarka » Bankowość |  | Obok aspektów ekonomicznych pieniądz jest dzisiaj przede wszystkim prawnym elementem rzeczywistości. Nie inaczej jest również w przypadku EURO. Wprowadzenie wspólnego pieniądza europejskiego wywołało jednak wiele skutków prawnych.Wprowadzenie EURO i zanik 12 walut narodowych krajów Eurolandu wymagało uregulowań polskiego prawa. Ich wyrazem stała się przede wszystkim ustawa z 25 maja 2001 roku, o skutkach wprowadzenia w niektórych państwach członkowskich Unii Europejskiej wspólnej waluty EURO. Ustawa nie jest związana z wprowadzaniem EURO w Polsce, lecz dotyczy konsekwencji EURO dla polskiego porządku prawnego i obrotu gospodarczego z zagranicą. Rozstrzyga ona najważniejsze zagadnienia związane z wprowadzaniem EURO: kwestię waluty, w jakiej mają być spełnione świadczenia, poszanowanie zasady ciągłości umów, stosowanie obowiązkowych kursów wymiany walut narodowych na EURO, zasady zaokrąglania oraz wymiany banknotowi monet. Drugim przepisem polskiego prawa, który określił porządek prawny po wprowadzeniu EURO było Zarządzenie Prezesa Narodowego Banku Polskiego z dnia 7 grudnia 2001 roku w sprawie walut obcych określonych jako wymienialne. Zarządzenie potwierdziło status EURO jako waluty wymienialnej w Polsce. Wspólny pieniądz europejski uzyskał ten status w Polsce już 3 lata wcześniej, gdy wprowadzono EURO bezgotówkowe. Wcześniej walutą wymienialną w Polsce była poprzedniczka EURO, czyli ECU (Europejska Jednostka Walutowa). Przed wprowadzeniem nowego zarządzenia, tak jak EURO walutami wymienialnymi byty również waluty narodowe krajów „dwunastki", które zgodnie z postanowieniami Europejskiej Unii Gospodarczej i Walutowej stały się walutami zanikającymi. Nowe zarządzenie określiło kres wymienialności tych walut w Polsce. Z końcem 2001 roku status waluty wymienialnej straciła w Polsce marka niemiecka. 27 stycznia 2002 roku status waluty wymienialnej stracił gulden holenderski. W lutym 2002 roku przypadał kres wymienialności funta irlandzkiego i francuskiego franka, a na koniec lutego 2002 roku wyznaczony został koniec wymienialności greckiej drachmy, portugalskiego eskudo, franka belgijskiego i luksemburskiego, włoskiego lira, fińskiej marki i austriackiego szylinga. Uporządkowano w ten sposób stan polskiego prawa w związku z wprowadzeniem EURO i zanikiem 12 walut narodowych krajów członkowskich. Po 31 grudnia 2001 roku wszystkie płatności gotówkowe i bezgotówkowe denominowane lub zlecone w jednej z dwunastu walut narodowych Eurolandu stały się nielegalne. „...Użycie dawnych walut narodowych w instrukcji płatniczej, produkcie finansowym, kontrakcie handlowym, w zapisie w księgach rachunkowych, sprawozdawczości, rozliczeniu z fiskusem jest zakazane! Wszelkie czynności oraz instrumenty prawne posługujące się po 31 grudnia 2001 roku nieistniejącymi już walutami będą nieważne". „W okresie 1.01-28.02 realizacja świadczenia może nastąpić jeszcze w walucie narodowej (na życzenie Klienta) - środki zgromadzone na rachunkach bankowych (oraz rachunki o charakterze kredytowym) będą przeliczone na EURO według stanu na dzień 1 stycznia 2002 (bez pobierania opłat z tego tytułu) z zastosowaniem stałych kursów przeliczeniowych (są to kursy przeliczeniowe obowiązujące już od 1999 roku). Kwota wynikająca z przeliczenia będzie zaokrąglana do 2 miejsc po przecinku".
EURO W POLSKICH BANKACH EURO nie znajduje się w ofercie wszystkich banków działających w Polsce. Możemy je spotkać przede wszystkim w ofercie banków, które posiadają upoważnienie do wykonywania czynności obrotu dewizowego. Przygotowania banków do wprowadzenia EURO zaczęły się na wiele miesięcy przed wprowadzeniem bezgotówkowego EURO, nazywanego często EURO wirtualnym. Już na początku 1999 roku oferta polskich banków dla bezgotówkowego pieniądza europejskiego nie odbiegała na ogół od oferty dla innych walut wymienialnych. Wówczas zawierała jednakże kilka istotnych różnic, które wynikały ze specyfiki EURO i jego relacji do walut narodowych. Pierwszą z nich była kompleksowa obsługa rachunków EURO i rachunków walut narodowych Eurolandu. W pewnym uproszczeniu można było nawet powiedzieć, że prowadzony był jeden rachunek wielowalutowy. Najbardziej istotnym elementem tego rozwiązania było automatyczne przeliczanie kwot między EURO i walutami narodowymi Eurolandu. Zgodnie z postanowieniami Układu z Maastricht do końca 2001 roku nie było ani obowiązku, ani zakazu zamiany rachunków w walutach narodowych na rachunki denominowane w EURO. Każdy klient banku miał prawo wyboru waluty, w której prowadzony by! jego rachunek bankowy. Obligatoryjne zamknięcie rachunków w walutach narodowych nastąpiło dopiero 31 grudnia 2001 roku, ale już kilka miesięcy wcześniej wiele banków nie otwierało rachunków w tych walutach. W latach 1999-2001 banki oferowały zamianę rachunku prowadzonego w jednej z walut narodowych Eurolandu na rachunek denominowany w EURO. Rachunek w EURO mógł być prowadzony bez względu na to czy dany kraj był członkiem Europejskiej Unii Gospodarczej i Walutowej czy też nie. Na rachunek w EURO mogły wpływać środki pieniężne w walutach narodowych. Jednakże saldo tego rachunku było zawsze raportowane w EURO. Przeprowadzanie rozliczeń w EURO nie wymagało posiadania rachunku bankowego w EURO. Jeśli posiadaliśmy rachunek w marce niemieckiej lub francuskim franku wszystkie uznania i obciążenia dokonywane były w tych walutach, choć wszystkie przelewy bezgotówkowe przeprowadzano w EURO. Oba przeliczenia dokonywane byty po kursach konwersji ustalonych 31 grudnia 1998 roku. Powiązanie EURO i walut narodowych stałym kursem likwidowało różnicę, która wcześniej mogła powstawać w wyniku zmian kursów walutowych obu walut. Banki oferowały bowiem automatyczne przeliczanie po stałym kursie ustalonym 31 grudnia 1998 roku. Oznaczało to, że gdy z rachunku prowadzonego w marce niemieckiej dokonywaliśmy przelewu w EURO, rachunek markowy obciążany był kwotą markową, która była automatycznie i bez prowizji przeliczana na EURO. Rachunki w EURO mogły być otwierane nie tylko w bankach Eurolandu. Były one otwierane również przez banki spoza Eurolandu. Już na początku 1999 roku rachunki denominowane w EURO oferowane były przez banki polskie, choć nie wszystkie. Banki, które nie posiadają licencji dewizowej nie oferują na ogół usług dla wspólnej waluty europejskiej, tak jak nie oferują ich dla innych walut obcych. Natomiast banki dewizowe oferują usługi w EURO w podobny sposób jak dla innych wymienialnych walut obcych. Jedną z podstawowych usług w EURO jest otwieranie i prowadzenie rachunków. Powszechny Bank Kredytowy - PBK otwierał rachunki w EURO, a minimalna kwota nie mogła być niższa niż równowartość 1000 dolarów w przypadku firm i 100 dolarów dla klientów indywidualnych. Warunkiem otwarcia rachunku było złożenie przez firmę aktualnych dokumentów rejestrowych wraz z zawiadomieniem o nadaniu numeru statystycznego oraz po wniesieniu minimalnej wpłaty. W przypadku osób fizycznych warunkiem otwarcia rachunku było zawarcie umowy rachunku, które mogło nastąpić po przedłożeniu dokumentu tożsamości oraz po wniesieniu minimalnej wpłaty. Rachunek bieżący nie był oprocentowany, a prowizja za jego prowadzenie wynosiła 15 zł miesięcznie. Otwieranie i prowadzenie rachunków w EURO oferowały również banki zagraniczne działające w Polsce. Np. Bank Austria Creditanstalt Warszawa oferował otwieranie i prowadzenie oprocentowanych rachunków w EURO pod warunkiem utrzymywania miesięcznych obrotów w równowartości 100 tysięcy dolarów. Prowizja za prowadzenie rachunku wynosiła 70 złotych miesięcznie. Obok otwierania i prowadzenia rachunków, banki oferowały wtedy też inne usługi. Były nimi, m.in.: udzielanie kredytów i gwarancji, otwieranie akredytyw, realizacja przekazów zagranicznych, a także operacje kasowe. Te ostatnie przyjmowały dość interesującą formę z uwagi na brak monet i banknotów w EURO. Jeśli klient banku pragnął wypłacić gotówkę z rachunku w EURO, wówczas bank przeliczał kwotę w EURO z rachunku na kwotę w walucie narodowej, która wypłacana była w formie gotówkowej. W ostatnich miesiącach 2001 roku oferta dla wirtualnego EURO zaczęła być uzupełniana o ofertę usług dla EURO gotówkowego. Niektóre z tych usług miały charakter okresowy. Do takich można było zaliczyć tzw. „lokaty europejskie". Ich przykładem były m.in. LOKATA EUROpejska oferowana przez Powszechny Bank Kredytowy (PBK), EUREKA w Banku Przemyslowo-Handlowym (BPH) i Lokata EUROPEJSKA w Banku Ochrony Środowiska. Jesienią 2001 roku PBK wprowadził LOKATĘ EUROpejska. Każdy klient mógł na nią wpłacić marki niemieckie, austriackie szylingi lub franki francuskie i ulokować je na 3 miesiące po stałym oprocentowaniu 2,35%. PBK przyjmował również bilon. Podobną ofertę można było spotkać w Banku BPH. 5 października 2001 roku BPH wprowadził lokatę EUREKA. Była to standardowa lokata 3 miesięczna w EURO o promocyjnym oprocentowaniu 2,35%. Wpłat na lokatę można było dokonywać we wszystkich walutach 12 krajów należących do Unii Walutowej i Gospodarczej. Przeliczenie na EURO dokonywane było bezprowizyjnie. Minimalna kwota lokaty wynosiła równowartość 260 EURO. „Na dobry początek nowej ery walutowej" Bank Ochrony Środowiska oferował Lokatę EUROPEJSKA, która pozwalała na ulokowanie nawet drobnych oszczędności. Minimalna kwota lokaty mogła wynosić 100 EURO lub równowartość w markach lub frankach francuskich. Bank przyjmował środki na 3, 6 lub 12 miesięcy po oprocentowaniu zmiennym wahającym się od 3% dla lokat trzymiesięcznych, 3,1% dla sześciomiesięcznych i 3,2% dla lokat rocznych. Bank Zachodni WBK należał do grupy kilku banków, które przyjmowały wszystkie waluty narodowe krajów członkowskich Eurolandu. Obok BZ WBK również Pekao SA, Kredyt Bank i BPH przyjmowały wszystkie waluty, choć nie we wszystkich oddziałach.
Pod koniec 2001 roku w swoich ofertach banki skupiły się głównie na usługach w zakresie operacji gotówkowych. A na plan pierwszy wysuwało się często zaopatrzenie w gotówkę i rozpoznawanie nowych znaków pieniężnych. 3 grudnia Raiffeisen Bank Polska S.A. otrzymał ze swojego macierzystego banku -Raiffeisen Zentralbank Ósterreich AG (RZB3 w Wiedniu) pierwszą partię banknotów i monet wspólnej waluty Unii Europejskiej, które następnie dostarczono do poszczególnych oddziałów w ogólnopolskiej sieci placówek banku. Banki komercyjne mogły zaopatrywać się w eurogotówkę w Narodowym Banku Polskim zgodnie z umowami zawartymi z polskim bankiem centralnym. Na przełomie 2001 i 2002 roku oferta banków działających w Polsce składała się zwykle z dwóch elementów. Pierwszym z nich była informacja o wspólnym europejskim pieniądzu i Europejskiej Unii Gospodarczej i Walutowej uzupełniana często opisem potencjalnych konsekwencji wprowadzenia EURO. Drugim elementem byt opis usług banku dla EURO (gotówkowego i bezgotówkowego). Pod koniec 2001 roku banki działające w Polsce umożliwiały swoim klientom „...prowadzenie rachunków w EURO, zaciąganie kredytów w EURO, dokonywanie płatności w tej walucie i praktycznie rzecz biorąc posługiwanie się EURO we wszystkich produktach bankowych, łącznie z emisją instrumentów dłużnych". |
|
|  | |
|
|  | |