Publikuj.orgStartPomocKontakt

CZYNNIKI OSIĄGANIA SUKCESU

Robert Marciniak » 21/06/2008 13:51

Biznes i gospodarka » Kursy, szkolenia biznesowe

Jak odnaleźć swoją drogę? Niektórzy ludzie sukcesu odnajdują swoją drogę na pozór wiedzeni niczym innym niż intuicją. Ma miejsce jakieś wydarzenie, być może zupełnie przypadkowe, a oni na nie odpowiadają. Coś wewnątrz ich mówi im: "Zrób to".

Witam serdecznie:)

CZYNNIKI OSIĄGANIA SUKCESU.
 
 
Jak odnaleźć powołanie i specjalizację?
 
 
Uważam, że najważniejsza cecha — i nie można bez niej osiągnąć żadnych sukcesów — polega na tym, by naprawdę lubić to, co się robi. Jeśli coś lubisz, robisz to dobrze, a nie osiągniesz sukcesu, jeśli nie będziesz dobrze robić tego, nad czym pracujesz.
 Malcolm Forbes

Wydaje mi się, że esencję życia stanowi dla mnie znalezienie czegoś, co lubię robić, co nadaje znaczenie memu życiu, a potem bycie w takiej sytuacji, gdzie mogę to robić. Isaac Asimov Kocham swoją pracę. Inni ludzie mają hobby — a ja po prostu kocham swoją pracę. Uwielbiam ją. Ponieważ kocham swą robotę, nie mam żadnych ambicji. Pojawia się robota i ją wykonuję. Nie pracuję po to, by zdobyć coś innego. Po prostu lubię robić to, co robię.
 Bob Hoskins

 Złe początki

Niewielu ludzi wie, że Kris Kristofferson, autor piosenek i aktor, rozpoczął swą karierę od pracy w armii. Syn oficera ukończył naukę w Pomona College, specjalizując się w literaturze i — ponieważ był doskonałym studentem, jak również utalentowanym sportowcem — przyznano mu stypendium Rhodesa, które doprowadziło go na Uniwersytet w Oksfordzie.   Po ukończeniu studiów Kristofferson zaciągnął się do wojska, gdzie służył jako pilot śmigłowca.
Gdyby ktoś zapytał Kristoffersona w tym momencie jego życia, dokąd zmierzała jego kariera, prawdopodobnie odpowiedziałby: „Do West Point, gdzie zamierzam nauczać literatury angielskiej”. Ale coś gryzło go od wewnątrz. Wiele lat wcześniej, gdy studiował w Anglii, natknął się na prace Williama Blake’a, pisarza, którego od tamtej pory podziwiał i uwielbiał.
 Pewnego dnia Kristofferson natknął się na zdanie w pewnym nieznanym liście, który Blake napisał w roku 1802. Blake powiedział w nim: „Jeśli wy, których Boska Opatrzność obdarzyła duchem tworzenia, nie przyjmiecie go i pogrzebiecie swe talenty, i jeśli będziecie pragnąć normalnego życia, smutek i desperacja podążą za wami przez całe wasze życie, a po śmierci wstyd na całą wieczność”. „To było coś, co chciałem usłyszeć”, wspomina Kristofferson. Powiedział sobie: „Ja będę jednym z nich ... Muszę stać się jednym z nich”. 

 Ale czas mijał, a Kristofferson nie dotrzymywał swej obietnicy — chociaż próbował. W Niemczech, gdzie służył jako pilot, stworzył zespół muzyczny, który grał w klubie żołnierskim. W ciągu tych lat Kristofferson pisał piosenki i wysyłał je do opublikowania, ale nikt nie zwracał na nie uwagi. Wtedy, w roku 1965, gdy miał dwadzieścia dziewięć lat — pomimo sprzeciwu przyjaciół i rodziny, szczególnie ojca, którego uwielbiał — Kristofferson postawił wszystko na jedną kartę.
Odszedł z wojska i wyjechał do Nashville, gdzie zamierzał zostać autorem piosenek. W tamtych latach Nashville było tym miejscem, gdzie należało być, rozwijającym się miastem pełnym energii, gotowym na przyjęcie muzyka nowego rodzaju. Ale Kristoffersona nie powitał aplauz, łowcy autografów czy przychylne recenzje.
Znalazł pracę jako woźny w studio Columbia Records.

„Pierwszą osobą, po której sprzątałem, był Bob Dylan”, wspomina Kristofferson. Podejmował się też innych źle opłacanych zajęć, byle tylko związać koniec z końcem.
 Pracował też na platformie wiertniczej w Zatoce Meksykańskiej, gdzie spędzał dwa tygodnie, a potem wracał do Nashville, gdzie mógł pisać, uczyć się, promować swe prace i doskonalić rzemiosło. W międzyczasie rozpadło się jego pierwsze małżeństwo.
„Mieszkałem w slumsach; miałem 150 dolarów na miesiąc, które musiało mi wystarczyć na alkohol, paliwo, papierosy, jedzenie, czynsz — na wszystko. Kiedyś wróciłem do domu i okazało się, że ktoś włamał się do mojego mieszkania i ukradł moje rzeczy; policja powiedziała mi, że byli w moim mieszkaniu i że ktoś poważnie je splądrował. Cóż, ja nawet nie zauważyłem, że ktoś tam przede mną był... był tam taki bałagan”. Kristofferson śmieje się, gdy o tym rozmawiamy. „Ale czułem, że nie mam już nic więcej do stracenia. Było to naprawdę radosne uczucie, i właśnie stąd pochodzi konkluzja: ťWolność to tylko słowo, które oznacza, że nie masz już nic do stracenia”. 

 Jak odnaleźć swoją drogę?  

Niektórzy ludzie sukcesu odnajdują swoją drogę na pozór wiedzeni niczym innym niż intuicją. Ma miejsce jakieś wydarzenie, być może zupełnie przypadkowe, a oni na nie odpowiadają. Coś wewnątrz ich mówi im: „Zrób to”. Coś zaskakuje. Pojawia się światełko w tunelu.   Znalezienie swojej drogi nie jest czymś zastrzeżonym tylko dla pisarzy czy artystów. Jest to pojęcie ogólne, które odnosi się do całej gamy różnych zawodów. Znalezienie swojej drogi do powodzenia i sukcesów nie wymaga też jakiegoś intuicyjnego, wysoce subiektywnego, mistycznego przeczucia. Wielu ludzi sukcesu, być może nawet większość z nich, odnajduje pracę swojego życia — swoje powołanie — w dużo mniej dramatyczny sposób.
 
Sztuczka w odnajdywaniu swojej pracy polega na tym, by wiedzieć, których rad wysłuchać.
 

Sztuczka w odnajdywaniu swojej pracy polega na tym, by wiedzieć, których rad wysłuchać. Niektórzy ludzie sukcesu trwają przy swoim, choć niemal wszyscy wokół, w tym eksperci, mówią nie. I wiedzie im się dobrze. Inni upierają się przy czymś, do czego nie zostali stworzeni — wbrew radom z zewnątrz — i odnoszą porażkę. Wyniki standardowych testów na inteligencję i uzdolnienia, jeśli są interpretowane przez doświadczonego doradcę, mogą być źródłem pożytecznych spostrzeżeń. Spostrzeżenia takie mogą też wysuwać ludzie, którzy już osiągnęli sukces w dziedzinie, która cię interesuje.   Jedną z przyczyn, dla których jednostka może osiągnąć sukces w kilku różnych dziedzinach, jest fakt, że niektóre dziedziny mają jakąś wspólną umiejętność lub podstawy wiedzy. Po drugie, talent, umiejętności i dyscyplina, które są niezbędne do osiągnięcia sukcesu w jednej dziedzinie, sprawiają, że osiągnięcie sukcesu w innej staję się bardziej prawdopodobne. Ludzie sukcesu mogą zdobywać rozległą wiedzę, ale zawsze zdobywają dogłębną wiedzę. Mogą wiedzieć niewiele na temat wielu rzeczy, ale zawsze wiedzą dużo na temat jednej rzeczy. Jedynym sposobem zdobycia dogłębnej wiedzy jest, jak sami zobaczymy, długofalowe skupienie. Skupienie takie jest gwarantem tego, że wszystkie małe zadania i strzępy informacji są do siebie dodawane i kumulują się, tworząc pewną ilość wiedzy i umiejętności. Tak wygląda droga do kompetencji, ale zaczyna się ona? od początkowego odkrycia — tego, w czym można osiągnąć mistrzostwo i co się kocha robić.
 
Talent, umiejętności i dyscyplina, które są niezbędne do osiągnięcia sukcesu w jednej dziedzinie, sprawiają, że osiągnięcie sukcesu w innej staję się bardziej prawdopodobne.


  Rozwijanie kompetencji  

Nikt nie rodzi się kompetentny.


Nie można zaprzeczyć, że niezwykły talent daje ogromną przewagę, szczególnie w dziedzinach takich jak sport i rozrywka. Ale nawet skromny talent, w połączeniu z innymi czynnikami — pasją, skupieniem, zdecydowaniem, organizacją czasu i tym podobnym — mogą stworzyć siłę, z którą należy się liczyć. Gdy czynniki sukcesu połączą się ze sobą, ma miejsce pewien rodzaj zwielokrotnionego efektu. 

 Talent to dar. Kompetencja darem nie jest. Kompetencja jest czymś, co trzeba robić, coś, nad czym trzeba pracować — czasami z radością, zawsze z wytrwałością i otwartością, ze świadomością własnych słabości i mocnych stron.   To tylko skromny początek odpowiedzi, zbyt skromny, by była to pełna odpowiedź.
Pełną odpowiedź znajdziesz w książce – CZYNNIKI OSIĄGANIA SUKCESU.

Pozdrawiam
Robert Marciniak
Robert Marciniak,
"CYFROWE PUBLIKACJE"

Opcje

Wersja do wydruku
Pobierz w formacie HTML
Pobierz w formacie PDF
Inne artykuły tego autora
Zobacz artykuł

Menu

Start
Autorzy artykułów
Rejestracja konta
Regulamin serwisu
Wymiana linków
Pomoc
Kontakt





Ostatni artykuł z dnia 20/11/2008
Błędy w ogłoszeniach o pracę