|
|
 |
|
|
 |
|
 |
 Wisienka, ID wpisu: 16715 / 2736

Codziennie od poniedziałku do piątku chodzimy do pracy, jak na święcie. Zaczynamy już w wieku, kiedy mamy najwięcej sił, marzeń i potencjału i tak aż do emerytury, która sprawia, że wszystkiego nam się odechciewa.
 Założenie własnej firmy dla większości z nas nic nie zmienia. Owszem nie tyramy już na konto kogoś innego, ale przeważnie pozwalamy na to, abyśmy to my należeli do naszej firmy, a nie forma do nas.
Ciągłe nerwy, brak snu, kłopoty z kontrahentami i 24 godzinny dzień pracy odstrasza większość osób, którym kiedykolwiek przeszło przez myśl, by może fajnie było założyć swoją własną firmę.
Tak samozatrudnienie postrzega większość Polaków: stres, brak snu i chroniczny brak czasu dla siebie, rodziny i przyjaciół. Wydaje się, że już lepiej jest pozostać na swoim bezpiecznym etacie: pieniędzy mniej, więcej wykorzystywania przez podwładnych, ale stresu niby nieco mniej.
A wszystko to zależy od tego, w jaki sposób podejdzie się do sprawy. Świetnie w tym temacie wypowiada się Timothy Ferriss, który po okresie bycia niewolnikiem dla swojej własnej firmy zdystansował się i stwierdził, że sukces nigdy nie jest wynikiem niewolniczej pracy. O wiele lepiej jest pracować mądrze niż ciężko. Brzmi świetnie, ale jak to zrobić?
Wszystko wyjaśnia krok po kroku w swojej książce. Opisał tam, jak krok po kroku udało mu się zorganizować 4-godzinny tydzień pracy. I faktycznie jest to jak najbardziej realne. Zmiany oczywiście przychodzą z czasem, są tak łagodne, jak to tylko możliwe. Nikt nie każe nikomu z dnia na dzień zmieniać swoich przyzwyczajeń i ograniczyć swój czas pracy do tak niewiarygodnie małej liczby godzin (4 godziny w tygodniu). Wymaga to oczywiście wcześniejszych przygotowań, a książka Tima Ferrissa pokazuje, jak można to zrobić krok po kroku. - wisienka dobra książka - to lubię! |
|
|  |
| Słowa kluczowe: godzinny tydzień pracy, 4 godzinny, tydzień pracy, ferriss, timothy ferriss, tim ferriss |
 |
|
|
 |
|
|