Zaloguj się lub włącz wersję mobilną
StartDodaj artykułMoje artykułyMoje kontoSzukaj artykułówPomocKontakt

Kategorie

Strona PDFStrona HTML

Krzyk sójki i ujadanie psów ratują zwierzęta na torach

Krzyk sójki i ujadanie psów ratują zwierzęta na torach



ID artykułu: 53346 / 6754
URL: http://www.publikuj.org/53346

Każdego roku w Polsce dochodzi do kilkuset kolizji pociągów z dzikimi zwierzętami. By je chronić, warszawska firma opracowała urządzenie, które za pomocą naturalnych dźwięków przyrody skutecznie przepłasza zwierzynę z torów. Technologia imitująca odgłosy sójek, psów czy koni podbija też zagraniczne rynki korzysta z niej kolej dużych prędkości w Rosji, a od niedawna jest testowana w Japonii.

Wiele linii kolejowych przecina siedliska zwierząt, co wiąże się z wysokim ryzykiem wystąpienia wypadków spowodowanych najechaniem pociągów na dziką zwierzynę. Według Biura Ochrony Środowiska PKP PLK SA, w latach 2007-2012 doszło do prawie 800 tego typu zdarzeń. Liczba kolizji z roku na rok nieustannie rośnie. Prawie każdy wypadek z udziałem dużego zwierzęcia oznacza opóźnienie w kursowaniu pociągów, a także konieczność przeprowadzenia przeglądów kontrolnych oraz naprawy powstałych uszkodzeń i dezynfekcji taboru. Koszty nierzadko sięgają setek tysięcy złotych.

Na torach pojawia się coraz więcej nowoczesnych pociągów lżejszych, szybszych i cichszych, a przez to bardziej niebezpiecznych dla zwierząt. Z tego powodu przewoźnicy  potrzebują rozwiązań, które pozwolą chronić ich tabor oraz faunę przed niebezpiecznymi zdarzeniami. Najskuteczniejszym sposobem ochrony zwierząt są odstraszacze akustyczne, wykorzystujące automatyczne reakcje lękowe instynktu samozachowawczego, zapisane w ich pamięci genetycznej.

Działanie urządzeń polega na wydawaniu sekwencji dźwięków - zwanych przez zoopsychologów bodźcami kluczowymi - przez minutę tuż przed przejazdem pociągu. Są to na przykład: ostrzegawczy krzyk sójki, szczekanie sfory psów czy kniazienie zagryzanego zająca. Działają one na instynkt samozachowawczy, dzięki czemu zwierzęta się do nich nie przyzwyczają i nie będą ich ignorować. Przemawiamy do zwierząt w ich języku. Dzięki temu, gdy nie ma pociągu, mogą bezpiecznie przebywać przy torach, a gdy zbliża się skład, to na czas przejazdu przepłaszamy je na bezpieczną odległość tłumaczy Marek Stolarski, prezes zarządu firmy NEEL, która już 14 lat temu opracowała pierwszą technologię do przepłaszania zwierząt z torów, tzw. UOZ.

UOZ, czyli Urządzenie Ochrony Zwierząt, to unikalny w skali światowej efekt prac inżynierów polskiej firmy NEEL, ściśle współpracujących z naukowcami z Instytutu Badawczego Leśnictwa. UOZ mają kształt smukłych cylindrów mierzących ok. 110 cm wysokości. Ustawiane są wzdłuż torów w miejscach migracji zwierząt i uruchamiają się na podstawie informacji otrzymywanych z urządzeń sterowania ruchem kolejowym bądź z czujników zamontowanych na torach wykrywających nadjeżdżający pociąg.

Inspiracją do stworzenia urządzenia UOZ były badania prof. dr hab. Simony Kossak, nieżyjącej już kierownik Zakładu Lasów Naturalnych Instytutu Badawczego Leśnictwa, jednego z najwybitniejszych europejskich specjalistów od dużych dzikich ssaków. Jej pomysłem było wykorzystanie języka zwierząt i opracowanie metody skutecznego na nie oddziaływania.

Wieloletnie badania naukowców z Wydziału z Leśnego SGGW wykazały, że ponad 80% zwierząt reaguje na dźwięki zgodnie z założeniami, czyli zaniepokojeniem, dzięki któremu nie zbliżają się do torów, bądź ucieczką. Według danych PKP PLK, w miejscach z działającymi urządzeniami UOZ liczba wypadków z udziałem dzikich zwierząt zmniejszyła się około czterokrotnie.

Urządzenia ochrony zwierząt służą nie tylko zwierzętom, ale również ludziom. W skrajnych przypadkach zderzenie rozpędzonego pociągu pasażerskiego z watahą dzików lub łosiem może doprowadzić do jego wykolejenia. Jako przykład warto przytoczyć sytuację ze Szkocji z 1984 roku. Wówczas najechanie pociągu typu push-pull na jedną krowę spowodowało katastrofę z ofiarami śmiertelnymi oraz rannymi dodaje Marek Stolarski.

Montaż pierwszych urządzeń UOZ miał miejsce na linii E-20 Mińsk Mazowiecki Siedlce. W kraju do tej pory zainstalowano ponad 1000 takich urządzeń. Polskie wynalazki cieszą się także dużą popularnością zagranicą. Można je spotkać np. w Rosji, m.in. na liniach Moskwa Petersburg oraz Petersburg Helsinki, na których jeżdżą szybkie pociągi Sapsan osiągające prędkość do 250 km/h.

Próbne instalacje testowane są także w Izraelu, a szczególnie do gustu przypadły Japończykom, którzy zainspirowani polskim wynalazkiem od kilku miesięcy badają skuteczność oryginalnej wersji stacjonarnej oraz pracują nad własną wersją mobilną wykorzystującą polski pomysł użycia języka zwierząt, montując w pociągach głośniki wydające dźwięki chrząkających jeleni i szczekających psów. W ten sposób chcą rozwiązać problem zatrzymywania pociągów przez stada jeleni sika, które wychodzą na tory i nie reagują na sygnał dźwiękowy lokomotywy. Wolno jadący pociąg będzie mógł wtedy przepłoszyć zwierzęta z toru. Niezależnie od tego, która wersja urządzenia zostanie ostatecznie wdrożona, wszystko wskazuje na to, że polska technologia będzie w przyszłości chronić także japońskie zwierzęta.

 Opcje
Aktywacja: 05/02/18 11:27, odsłony: 364
Słowa kluczowe: neel, uoz, urządzenia ochrony zwierząt
 Zamknij Ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, kliknij tutaj aby dowiedzieć się więcej.