Zaloguj się lub zarejestruj konto, notatnik
StartDodaj artykułMoje artykułyMoje kontoSzukajPomocKontakt

Kategorie

Strona PDFStrona HTMLPobierzDodaj do notatnika

Na problem strony www



Hallo, ID wpisu: 5422 / 1128

Wszystkie strony www musiały mieć co najmniej dwa banery wychwalające ukochanego przywódcę i ojca narodu oraz wysoką pozycję w najpopularniejszych wyszukiwarkach stron www.



Wszystkie strony www musiały mieć co najmniej dwa banery wychwalające ukochanego przywódcę i ojca narodu oraz wysoką pozycję w najpopularniejszych wyszukiwarkach stron www. Nie myślcie, że te banery mogły być jakiekolwiek. Skąd znowu! Opracowały je i zatwierdziły najwyższe władze we współpracy z całym zespołem specjalistów od wizerunku i inżynierii socjalnej.

Na jednym banerze ukochany przywódca wyjmował wiązankę kwiatów z rączek płowowłosego chłopczyka w wieku około dwóch lat. Na drugim zaś ojciec narodu uczestniczył w skromnym rodzinnym obiedzie w chałupie przypadkowo wybranego, wiejskiego gospodarza.

Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że jakiś dociekliwy internauta przyjrzał się dokładnie pierwszemu banerowi na swojej stronie www. Zauważył wtedy z przerażeniem, że na samym końcu animacji z ust dziecka wysuwa się w kierunku ukochanego przywódcy mały czubek języka. Lojalny internauta natychmiast zgłosił swoje odkrycie najwyższym władzom. Najwyższe władze równie szybko umieściły lojalnego internautę w miejscu odosobnienia, a następnie zaczęły się zastanawiać, co dalej robić? Na szczęście, powiedział szef sztabu wojskowego, nikt normalny nie przypatruje się zbytnio takim prezentacjom. Jeden się znalazł, wycedził przez zaciśnięte zęby dowódca straży pałacowej, znajdą się i inni. Co robić? załamała ręce oficjalna intymna przyjaciółka ojca narodu. Przede wszystkim zdrajcę i jego rodzinę zamknąć w obozie i poddać resocjalizacji. Po drugie trzeba znaleźć poza granicami kraju firmę informatyczną, która szybko zlikwiduje problem.

Można przecież zamienić banery na inne, zaproponowała nieśmiało oficjalna przyjaciółka. Dopiero wszyscy by się nimi zainteresowali, zawołał główny specjalista od inżynierii socjalnej. Pierwsze strony www otwarte przez najwyższe władze miały nazwę: reklama w internecie Warszawa. Dowódca straży pałacowej sprawdził na mapie świata, gdzie leży miasto o tej nazwie i rzucił: w porządku, to na drugiej stronie półkuli, możemy pisać. Krótko streścił sprawę i poprosił firmę o kontakt. Firma z miejsca odpowiedziała. Za zlikwidowanie wędrującego w stronę ukochanego przywódcy języka zażądały: wypuszczenia na wolność więźniów politycznych, przywrócenia swobód obywatelskich i wolnych wyborów. Okazało się bowiem, że pod nazwą: reklama w internecie Warszawa kryły się strony www wyzwoleńczej miejskiej partyzantki.

Że "reklama w internecie" mogę jeszcze zrozumieć, lecz skąd się wzięła w nazwie Warszawa? Muszę się tego koniecznie dowiedzieć.

 Opcje
Wyślij wiadomość do użytkownika.
Zgłoś naruszenie lub poleć innym ten wpis.
Zobacz wszystkie wpisy tego użytkownika.
Edytuj lub usuń ten wpis.
Podbij lub wyróżnij ten wpis.
Dodanie: 24/06/2010 09:14, odsłony: 61
Słowa kluczowe: strony internetowe, banery, opowiadanie, strony www