Zaloguj się lub włącz wersję mobilną
StartDodaj artykułMoje artykułyMoje kontoSzukaj artykułówPomocKontakt

Kategorie

Strona PDFStrona HTML

Najnowsza seria Bielendy - Bikini BioEco - kosmetyki do opalania



ID artykułu: 1080 / 444
URL: http://www.publikuj.org/1080

Pierwsza i jedyna na rynku ekologiczna ochrona skóry przed słońcem! Bez pochodnych ropy naftowe,parabenów,peg! Zawierają naturalne składniki aktywne: D-Panthenol, masło shea (karite), olej z orzechów macadamia, olejek kokosowy, orzech włoski.".

Tyle mniej więcej mozna przeczytać na stronie Bielendy. Ponieważ warto wiedzieć co się sprzedaje postanowiłyśmy przetestować produkty z tej nowej serii.

W teście udział wzięły trzy osoby dorosłe i dwoje dzieci.

Joanna: Mam ciemną karnację i łatwo się opalam. Jestem również odporna na poparzenia słoneczne więc nie potrzebuję kremów z wysokim filtrem. Do testów wybrałam więc Balsam po opalaniu ,,złota perła".
Balsam ma przyjemną delikatną konsystencję. Zawiera drobne złote drobinki, które dają fajny efekt rozświetlenia na skórze. Łatwo się wchłania i nie zostawia lepkiej warstwy. Ładny, delikatny zapach.
Myślę, że można go śmiało używać nie tylko po opalaniu. Ocena: Bardzo fajny kosmetyk.

Monika: Łatwo się opalam ale lubię mieć wszystko ,,od razu". Postanowiłam więc sprawdzić działanie Przyspieszacza opalania. Po kilku słonecznych dnaich - w tym dwa z zaliczonym leżeniem na kocyku :)) mogę stwierdzić że kosmetyk działa. Nie jest to niestety działanie typu: dwie godziny na słońcu i opalenizna jak z solarium ale na pewno ułatwia szybsze osiągnięcie fajnej opalenizny. Przy okazji nawilża.  Ocena: podoba mi się!

Kasia: Moje cera jest jasna i skłonna do uczuleń - niestety również na słońce. Do testów wybrałam mleczko do opalania z najwyższym dostępnym w serii filtrem 30. Zazwyczaj lekceważy się wiosenne słońce - po zimie wyczekane z utęsknieniem nie budzi obaw - wydaje się, że jest jeszcze ,,słabe". Nie dla każdego niestety - u mnie pojawia się uczulenie na dekoldzie już po dwóch, trzech dniach wiosennego słonka. Po kilku dniach na prawdę ciepłych, pełnych mocnych wiosennych promyków stwierdzam, że mleczko spełniło zadanie - zabezpieczyło i to nawet na tyle mocno, że nie widać żadnej opalenizny. Następnym razem potestuję chyba przyspieszcz opalania ;)). Ocena: działa!

Dzieci testowały mleczko do opalania oczywiście dla dzieci z wysokim filtrem 30. Na delikatnej jasnej skórze nie pojawiły się bolesne zaczerwienia w miejscu najbardziej narażonym czyli ramionach. Mamom najbardziej podobał się kolor mleczka - lekko niebieskawy dzięki czemu na bladej skórze doskonale widać czy wszędzie jest dokładnie posmarowane - oczywiście kolorek ten szybko znika w miarę wchłaniannia się mleczka. Mogą go używać nawet zupełne maluchy - od 6 miesiąca życia.
Ocena: fajny ale zostanie jeszcze przetestowany przy intensywniejszym słońcu.

Testy przeprowadziły na sobie i swoich dzieciach Panie ze sklepu Ozdobna.pl z siedzibą w Konstancinie-Jeziornej.
Artykuł zamieszczony na stronie Konstancin-Firmy.pl

www.konstancin-firmy.pl

 Opcje
Aktywacja: 17/05/09 15:31, odsłony: 824
Słowa kluczowe: opalania, fajny, mleczko, filtrem, wybrałam, opalam, opalaniu, kosmetyk, opalenizny
 Zamknij Ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, kliknij tutaj aby dowiedzieć się więcej.