Zaloguj się lub włącz wersję mobilną
StartDodaj artykułMoje artykułyMoje kontoSzukaj artykułówPomocKontakt

Kategorie

Strona PDFStrona HTML

Nasz polski Kościół - charakterystyka



ID artykułu: 1024 / 416
URL: http://www.publikuj.org/1024

Co prawda jestem katolikiem ale poddam swój Kościół pod krytykę. Sądzę, że jest potrzebna, spróbuję także wyjaśnić także wiele kwestii związanych z wiarą.

Co prawda jestem katolikiem ale poddam swój Kościół pod krytykę. Sądzę, że jest potrzebna, spróbuję także wyjaśnić także wiele kwestii związanych z wiarą.

Laicyzacja niestety postępuję. Warto zrobić poważną reformę, która niemi nieco ten godny pożałowania obraz. Nie chodzi mi to o kwestię wiary, dogmatów, ani zmian w strukturze religii. Raczej skupiam się na powodach, podmiotach, które prowadzą do laicyzacji.

W wielu polemikach stykam się z wielką niechęcią do kleru. Ateiści bardzo często wykonują osąd nad wiarą i Bogiem za pomocą faktów w postępowania duchowieństwa. Owe fakty uznają również za powód swojej "niewiary".

W wielu kwestiach niestety muszę się z nimi zgodzić. Głośne skandale o niemoralnym życiu wielu duchownych odpychają od wiary i sprawiają w duże zakłopotanie świeckiego katolika, który widząc owe zdarzenia poddaje pod wątpliwość swoją wiarę bo przecież: "Czy Bóg pozwoliłby na takie zło? W dodatku robione przez księży..." Rozczarowanie świeckiego katolika jest tutaj jak najbardziej na miejscu. Trudno przecież przyjąć fakt o niemoralności duchownego, który zazwyczaj śmie mówić o Bogu przy ambonie.

Rozczarowaniu podlega także inny fakt….

Księża odwodzą od nauki i filozofii

Od zalania dziejów ambona była symbolem nauki, wiedzy. Ten obraz został doszczętnie sprofanowany. W swych kazaniach księża zamiast powoływać się za wiedzę naukową oraz filozofię przedstawiają kolejne cytaty z encyklik i świadectw nawróconych grzeszników (najczęściej narkomanów) i historyjek o jakiś ludziach. Nie wykorzystuje się głębokiego potencjału naukowego w krzewieniu wiary, kler próbuje przeforsować dogmaty na zasadzie fanatyzmu, tradycji i odgórnie nałożonej wiary. Dla katolika chcącego poznać Boga Kościół jest ostatnim miejscem gdzie może on tego dokonać. Oczywiście zrobił bym wielki błąd uogólniając, że WSZYSCY księża w tak prezentują wiarę. Jednakże dość duża społeczność pseudoksięży martwi i niepokoi, szczególnie biorąc pod fakt, że ma to swoje konsekwencje w liczebności wierzących i jakość ich wiary.

Bóg jak czajnik?
Często spotykam się (w polemikach z ateistami) porównywaniem wiary w Boga do wiary w różowy czajnik, który krąży po orbicie wokół Ziemi i jest nazywany przez Ziemian miłością. Tutaj wiele ma wspólnego nauka niektórych księży. Niestety! Ciągle mówi się o miłości Boga, o jego dobroci, o tym, że możemy się do niego nawrócić, czasem o moralności i etyce kiedy jest odpowiedni fragment czytań i ewangelii. Przynajmniej ja, nigdy nie usłyszałem od księdza tak naprawdę kim jest ten Bóg, jaki jest stosunek Biblii do nauki i filozofii. O teologii na ambonie nikt nawet nie wspomina mimo, że to powinna być podstawa naszej wiary. Niestety dzisiaj próbuje się jakimś żałosnym sposobem przyciągnąć do Boga za powiernictwem kosmetyki Kościoła (krzyżyk to dosyć ładna biżuteria, fajnie jest się uspokoić w kościelnym zaciszu), rekolekcjami które dają potężną dawkę kazania, że "Bóg nas kocha mimo wszelkiego zła", świadectw nawróconych, świętych, modne się staja pantomimy także mówiące o niezwykłej miłości Boga.

Fanatyzm to nie wiara.

Bóg w żaden sposób nie może być utożsamiany z postępowaniem kleru ani poszczególnych katolików. Wiara oczywiście nadaje pewien standard i wymagania dla katolików przez co postrzega się ich jako osoby, które winny być ostoją pewnej świętości, przedstawia jakiś prestiż jeżeli chodzi o moralność i etykę. Wiemy jak jest, a jest różnie. Stereotypy jakie próbują przeforsować niektóre kręgi ateistów są śmieszne i godne jedynie pożałowania (przykłady: http://www.racjonalista.pl/kk.php/d,10 ). Oczywiście zdaję sobie sprawę z opłakanego stanu edukacji z ambony i postępowania członków duchowieństwa ale pragnę stwierdzić, że uogólnianie i wrzucanie katolików do jednego worka z etykietą, z wypisanymi grzechami jednostek godzi w racjonalizm, zdrowe myślenie i prawdę.
Wiara w Boga nie ma żadnego związku z fanatyzmem, czy głupotą i niedouczeniem, to indywidualna refleksja człowieka szukającego sensu świata i początków wszechrzeczy.

Martwi mnie też postawa samych ateistów, którzy próbują zachęcam do swojej wiary za pomocą opluwania Kościoła, bezczelnych uogólnień, parodiowania jakiejś wiary, którą nazywają katolicką, a która w rzeczywistości nie ma z nią nic wspólnego. Przez ogół moich polemik z ateistami można stwierdzić, że ateizm to społeczność ludzi, którzy przesiąknięci są katofobią, ignorancją i całkowitym pozbawieniem samokrytycyzmu i zdrowego myślenia. Ale ten temat jest jak rzeka i pozostawię go na następny mój artykuł.

Racjonalizm.org

 Opcje
Aktywacja: 02/05/09 01:41, odsłony: 765
Słowa kluczowe: księża, katolików, katolika, wiarą, duchowieństwa, kleru, księży, racjonalizm, świeckiego
 Zamknij Ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, kliknij tutaj aby dowiedzieć się więcej.