Zaloguj się lub zarejestruj konto, notatnik
StartDodaj artykułMoje artykułyMoje kontoSzukajPomocKontakt

Kategorie

Strona PDFStrona HTMLPobierzDodaj do notatnika

Niemen - czarna perełka



Agata Obidowicz, ID wpisu: 58 / 23

Za ogrodzeniem, wśród pięknych koni arabskich, stał jeden zupełnie inny, mały, grubiutki i cały czarny. Nie przejmował się tym, że nie jest rasowy. Był przecież szefem stada, stał dumnie, rozglądając się uważnie wkoło i pilnując porządku.



Za ogrodzeniem, wśród pięknych koni arabskich, stał jeden zupełnie inny, mały, grubiutki i cały czarny. Nie przejmował się tym, że nie jest rasowy. Był przecież szefem stada, stał dumnie, rozglądając się uważnie wkoło i pilnując porządku. Najmądrzejszy spośród wszystkich koni – Niemen.

Niemen jest mieszanką arabo-fiordki z energicznym małym kucykiem. Jego dziadkiem jest natomiast koń czystej krwi arabskiej, siwy Turban (Palas x Tania/Bandos). Był jednym z koni, które w stadninie (podczas pracy wakacyjnej) miałam przydzielone do codziennej jazdy. Gdy go zobaczyłam, nie byłam zbyt szczęśliwa, że mam z nim pracować. Moje zdanie na jego temat zmieniło się diametralnie już podczas pierwszego kontaktu. Wydał mi się niezwykle mądrym i inteligentnym koniem z zadziornym charakterem. Od razu zyskał u mnie przezwisko „Czesio”. Pierwszy raz wsiadłam na niego na ujeżdżalni przed stajnią i... spadłam, a za każdym kolejnym upadkiem lubiłam go coraz bardziej. W terenie także pokazał, co potrafi, ponosząc na oślep w pełnym cwale. Pracowałam z nim przez długi czas i wytworzyła się między nami niesamowita więź. Byliśmy razem na pastwisku, w terenie, a czasem pracując na ujeżdżalni. Z dnia na dzień dogadywaliśmy się coraz lepiej, a jedno czerpało od drugiego nową wiedzę o sobie.

Kiedy zbliżał się koniec wakacji i termin mojego powrotu do domu, postanowiłam, że kupię Niemena. Był to dosyć szalony pomysł, gdyż wiedziałam, że nikt z rodziny nie będzie w stanie pomóc mi w tym przedsięwzięciu ani tym bardziej w utrzymaniu konia. Po wielonocnych przemyśleniach stwierdziłam, że jednak nie mogę zrezygnować z ukochanego konika. Nie zrezygnowałam więc. Przez następny rok ciężko pracowałam, z trudem łącząc to z nauką na studiach, ale udało mi się osiągnąć cel i przed tegorocznymi wakacjami Niemen był już ze mną w Krakowie. Obydwoje bardzo dobrze zaaklimatyzowaliśmy się w nowym miejscu (nowa stajnia, konie, ludzie), a Niemen po wielu wojnach i bójkach na pastwisku zaprzyjaźnił się z małym, zadziornym i sympatycznym kucem felińskim – Karino. Czesio zmienił się bardzo, odkąd zaczęliśmy razem pracować. Już nie ponosi, nie bryka, jednak dalej jest bardzo „charakterny” i lubi postawić na swoim. Mimo to jesteśmy prawdziwymi przyjaciółmi i tworzymy zgrany zespół. Nieustannie się rozwijamy i każdego dnia uczymy się czegoś nowego.

Niemen jest także moim drugim światem. Zupełnie innym od tego, w którym żyję na co dzień. Jest światem odległym od wszystkich przyziemnych problemów. To do niego uciekam, kiedy mi smutno, i w jego grzywę wsiąkają moje łzy i zatapiają się wszystkie sekrety. To do niego biegnę, gdy jestem szczęśliwa i pragnę podzielić się moją radością. To przyjaźń z nim jest dla mnie motorem do pracy i motywacją przy zmaganiu się z trudami codzienności.
Agata Obidowicz

Darmowy Magazyn Internetowy o Koniach
www.czterykopyta.pl

banner

 Opcje
Wyślij wiadomość do użytkownika.
Zgłoś naruszenie lub poleć innym ten wpis.
Zobacz wszystkie wpisy tego użytkownika.
Edytuj lub usuń ten wpis.
Podbij lub wyróżnij ten wpis.
Dodanie: 11/06/2008 22:55, odsłony: 43
Słowa kluczowe: niemen, ujeżdżalni, wkoło, zadziornym, szczęśliwa, pracowałam, pastwisku, rozglądając, pilnując