Zaloguj się lub włącz wersję mobilną
StartDodaj artykułMoje artykułyMoje kontoSzukaj artykułówPomocKontakt

Kategorie

Strona PDFStrona HTML

Okiem filozofa. Brat 2 - recenzja filmu



ID artykułu: 1169 / 472
URL: http://www.publikuj.org/1169

Jestem człowiekiem, którego trudno przekonać do książek lub obrazów filmowych, do których by - co jakiś czas, a bez przymusu - wracał; ba, trudno przekonać mnie do filmów, których pamiętanie, stałoby się niezbędnym zabiegiem higienicznym.

... przysługą moich nawyków oddawaną moim nerwom... Serii dwóch filmów sensacyjnych produkcji rosyjskiej, z całą pewnością należy się pamiętanie.

Drugi z serii filmów w reżyserii Aleksandra Bałabanowa, opowiada losy młodego najemnika-kilera, Daniły Bagrowa (w tej roli Siergiej Bogrov), który poproszony przez wojskowego kolegę Konstantina Gromowa (vel "Duży"), by dopomógł jego bratu - chicagowskiemu hokeiście NHL - Mitce, wyrusza na cztery dni do Stanów Zjednoczonych. W fabule filmu rozchodzi się o to, że Mitiej, spod skrzydeł pomagających mu początkowo "czubów" (mafiosów ukraińskich), trafił do niejakiego Mennisa - amerykańskiego mafiosa, który wykorzystując naiwność i brak mocowań Dmitrieja, zarabia teraz na jego talencie krocie, jemu samemu wypłacając ledwie niewielki procent "reszty" (chociaż Mitka zdążył już dawno zmienić kontrakt i barwy klubowe). Poza tym Mennis silnie trzęsie światkiem polityki, narkobiznesu i handlu żywym towarem - importując m.in. video-kasety rejestrujące gwałty rosyjskich kobiet i dystrybuując je następnie w chicagowskim klubie mniejszości rosyjskiej pt.: METRO. Zadaniem Daniły jest trafić bezpośrednio do Mennisa i uregulować należności Mitieja. Nim będzie mógł to jednak zrobić, najsampierw musi zadbać o paszport i rozprawić się z ludźmi, którzy zamordowali Konstantina - niepotrzebnie szukającego wstawiennictwa w sprawie Mitki u swojego przełożonego (którego z Mennisem łączą śliskie interesy). W tzw. "międzyczasie" przyjeżdża do Daniły - gnany przez matkę do roboty - brat, Wiktor Sergiejewicz - niskiego wzrostu łysy Tatar, wspólnie z którym polecą do Stanów. Wyjątkowo efektowną jest scena, kiedy z pomocą kolegi z wojska Ilji - pracownika kremlowskiego Muzeum - zaopatrują się w broń i amunicję u handlującego bronią "Faszysty" (w tej roli A.C. Tony Smith), który "robiącej za" składownię wojennych fantów piwnicy, oferuje sprzęt taki jak: Waltery, Parabelle, karabiny Diegtiariowa, pepesze, MP-ki, karabiny Tulskiego Tolearewa, Mosiny czy... niewypały w końcu. Uzbrojeni w to wszystko, Ilija, Daniła i Wiktor rozprawiają się z moskiewskimi mafiosami i wylatują do U.S.A.

W tym akurat filmie mamy okazję oglądać inną nieco Amerykę - brudne, pełne nędzarzy i prostytutek ulice chicagowskich bieda-dzielnic, gdzie Daniła poznaje Daszę (vel: Marilyn - w tej roli Darya Lesnikova) - krajankę, tameczną prostytutkę, której, rzecz jasna, czuje się w obowiązku pomóc - co też, dodajmy, w istocie, robi! Starczył jednak przylot obu braci do Stanów, a raptem raz tylko zdążyli ze sobą rozmawiać... (w ostateczności Wiktor zdecyduje się zostać w Stanach na stałe - zapamiętamy go poniewierającego policjanta, jedzącego i pijącego w towarzystwie prostytutek). Mniejsza jednak o Wiktora, gdyż to na postaciach Daniły i Daszy środkujemy teraz uwagę. Obejrzymy więc popisowe (z własnoręcznie zrobionym samopałem w ręku) porwanie Daszy przez Daniłę i współpracę ich obu w dostaniu się Daniły do Mennisa. Przyznam, że ujęciem do którego wracam z uwielbieniem, jest krwawy spacer Daniły z pistoletem w dłoni po zapleczu klubu METRO. Kamera zdaje się być wtedy umocowana na ręku Daniły, gdyż w centralnym punkcie ekranu (niczym w grach RPG) widzimy tylko pistolet i padających od jego strzałów ludzi.

No i, uważam, rzeczą godną bezmała osobnych biadań, jest sprawa zjawiskowo interesującego rosyjskiego grania. Tak dobrego rocka dawno już nie słyszałem, a jest on w filmie sytuowany mądrze, gdyż w rażącej opozycji do plastikowej muzyki pop autorstwa Iriny Sałtikowej - dziewczyny Daniły. Ale też zauważmy, że muzyka rosyjska jest w tym filmie często i gęsto promowana (vide: co najmniej trzykrotnie kupujący kompakty Daniła i tenże Daniła obdarowujący rosyjskimi nagraniami amerykańskiego kierowcę tirów Bena) - padają nazwy zespołów naprawdę polecenia godnych: DDT, Nautilius, których twórczość "robi"w filmie za "muzykę wojny" ale,proszę mi wierzyć, żadnej przesady w tym nie ma - gra się ostro!

Bardzo podoba mi się to, że kiedykolwiek przewija się (częsty w filmie!) wątek komunizmu (vide: liczne symbole i emblematy komunizmu pojawiające się w kadrze filmu i wspomnieniach bohaterów), nikt nie spieszy z puszczeniem oka do widza, nikt nie spieszy z "naprawianiem" na siłę sytuacji ironicznymi komentarzami, które zapośredniczyłyby autentyczną tęsknotę za byłym ZSRR o świadomość zbrodniczości proponowanej przez komunistów ideologi i jej, niby, prymitywizm. Słusznie, uważam, bez żadnego zażenowania pokazany jest sentyment do byłego ZSRR wyrażany tak przez autentycznych ludzi pracy, jak drobnych cwaniaczków. Poza tym, tak aktorzy, jak ich gra, przekonuje, niejako, "od razu" - tzn. nie znać w ich grze żadnej maniery, żadnego musu...

Film uważam za bardzo dobry lecz z przykrością dodaję, że był on, niestety, ostatnim filmem w życiu odtwarzającego główną rolę Daniły Siergieja Bogrova, gdyż aktor ten zginął tragicznie w trakcie kręcenia ostatnich scen filmu...

Autor: Piotr Kabaciński

Tekst pochodzi ze strony www.akademiec.pl SPRAWDŹ NAS!

 Opcje
Aktywacja: 08/06/09 16:12, odsłony: 889
Słowa kluczowe: daniły, daniła, mennisa, konstantina, karabiny, daszy, spieszy, vide, prostytutek
 Zamknij Ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, kliknij tutaj aby dowiedzieć się więcej.