|
|
 |
|
|
 |
|
 |
 czenge, ID wpisu: 20516 / 4378

Wyobraź sobie miejsce, gdzie wszyscy przez kilka dni ociekają wodą. To esencja święta Songkran, czyli wielkiej wodnej walki, którą ucieleśnia idee tajskiego etosu narodowego - zabawy (sanuk). Ta uroczystość rozpoczyna listę zdumiewających festiwali azjatyckich, które dotykają jednocześnie religijności i wolności, anarchii.
 Tajski Śmigus-Dyngus
Jeśli Songkran miałby kiedykolwiek przedostać się na grunt Australii, USA lub Wielkiej Brytanii, gwarantuję, że wkroczywszy w zdrową i bezpieczną przestrzeń tych krajów, zostałby zakazany. Bo Songkran to czyste szaleństwo. Uroczystość ogranicza się obecnie terytorialnie do części Tajlandii i Laosu - tam twarze ludzi błyszczące od wody w połowie kwietnia nie są czymś dziwnym. Niektórzy uczestnicy używają wiader, inni pistoletów na wodę, inni - idąc na całość - sięgają po sikawki wysokociśnieniowych pomp. Ofiarami takiej beztroskiej zabawy są zwykle przejeżdżający motocykliści - przemoknięci i posiniaczeni od koziołkowania po upadku. Cóż. taki jest duch Songkranu. W końcu zdarza się na dobry początek, czyli w czasie tajskiego Nowego Roku. Warto więc właśnie w tym okresie zarezerwować jakiś hotel Pattaya, czy też nocleg w Bangkoku i wybrać się na spotkanie tej niesamowitej orientalnej przygodzie.
Barwne powitanie wiosny
Holi to wiosenna uroczystość religijna obchodzona przez Hindusów i Sikhów. Święto rozwijało się w Nepalu i Sri Lance, a potem rozciągnęło na inne kraje o silnych wpływach hinduskich. Dzięki dużej diasporze indyjskiej obecnie festiwal jest obchodzony w takich krajach jak Gujana, Południowa Afryka czy Wielka Brytania. Świętujący traktują Holi jako pretekst do tego, żeby rzucać do wszystkich kolorowymi proszkami. Nic dziwnego więc, że uroczystość jest nazywana Festiwalem Kolorów. Podczas tego radosnego świętowania rytualna tęcza rozciąga się nad niebem niemal całych Indii. Zwłaszcza kobiety cieszą się wolnością i odpoczynkiem. Bywa, że przybiera to nieco wulgarną formę uciechy, zwłaszcza wtedy, kiedy świętowanie łączy się z tematami fallusa i ludowej erotyki. Czasem robi się brudno i obscenicznie. Podczas Huli zanikają, tak charakterystyczne dla krajobrazu Indii, społeczne i kastowe ograniczenia. I znów rodzi się bezprawie.
Złoty Tydzień
Złoty tydzień to stały element japońskiego kalendarza i cały tydzień narodowego lenistwa". Niektóre firmy zamykają bowiem na ten czas swoje biura. Te najdłuższe japońskie wakacje są dużym wyzwaniem dla słynących z pracowitości Japończyków. Dzień 5 maja, jako część festiwalu, obchodzą oni Tango-no Sekku, niby oficjalnie Dzień Dziecka, ale tylko dla płci męskiej. To tradycyjnie dzień modlitw o zdrowie i szczęście dla dorastających chłopców. Na dachach i balkonach całego kraju powiewają wtedy barwne proporce w kształcie karpi, natomiast w domach można oglądać specjalne wystawy z samurajskimi, majowymi lalkami (gogatsu ningyo). Ustawiane w pokojach gościnnych zabawki symbolizują coś prostego i jednocześnie dynamicznego - wolę walki i entuzjazm (gung-ho).
Defilada karnawałowa Ati-Atihan
Największy filipiński festiwal ma swoje źródła w Kalibo, prowincji Aklan na Filipinach. Jest świętowany w trzecią niedzielę stycznia, w czasie karnawału. Tak radosna i poruszająca tłumy uroczystość w katolickim kraju o dusznych ograniczeniach jest czymś niezwykłym. Formalnie Ati-Atihan to wyraz oddania czci Dzieciątkowi Jezus (Santo Nino), którego wizerunek jest stałym elementem parad i maskarad. Ale to nie wszytsko, bo w trakcie dwóch tygodni festiwalu w którymś momencie religijny szlak procesji przekształca się w defiladę wolności i zabawy. Uczestnicy parad malują swoje twarze na czarno na wzór pierwotnych mieszkańców tych terenów - plemion Ati, zakładają krzykliwe kostiumy i tańczą przy ogłuszających dźwiękach bębnów. Energia tancerzy nigdy nie słabnie, wzmacniana pieczenią z rożna, najlepiej prosiaka (lechon), i morzem alkoholu.
Boolywood prawie dla każdego
Jak Indie długie i szerokie, hinduski bóg Ganeśa o głowie słonia, otrzymuje znaki czci godne bollywoodzkiego idola. Nic dziwnego - Ganesa jest bowiem bogiem sukcesu. A kto nie chciałby być jeszcze bardziej szczęśliwy - piękny, szczupły, bogaty? Urodziny bożka przypadają na koniec sierpnia, początek września i wtedy właśnie obchodzony jest festiwal Ganeśa Czaturthi. Świętujący przygotowują najczęściej gliniane posągi bożka na miesiące przed wielkim dniem boga-słonia. Ich modele mogą być niskie bądź gigantyczne, a wtedy sięgają nawet 8 metrów! Kiedy przychodzi dzień festiwalu, uczestnicy kładą swoje figury na wysokich platformach - w domach albo w ozdobnych namiotach, i adorują je przez kilka dni. Kapłan, ubrany w czerwoną jedwabną przepaskę na biodra (dhoti) i szal, wśród ceremonialnych nuceń chóru tchnie w posągi życie. To niesamowita zabawa, zwłaszcza dla dzieci. Radosny kult kłapouchego boga zatacza szerokie azjatyckie kręgi. |
|
|  |
| Słowa kluczowe: azja, święta, festiwale |
 |
|
|
 |
|
|