 |  |  |  |  | | | | |
|  | |
|  | |  |
 K_jach, ID wpisu: 2833 / 1053

Zdaniem niektórych specjalistów Unia Europejska powinna utworzyć fundusz, wzorowany na Międzynarodowym Funduszu Walutowym, który pomagałby takim krajom, które wpadły w poważne kłopoty finansowe.
 Prawdopodobnie nie doczekaliśmy jeszcze szczęśliwego końca kryzysu. Musimy uzbroić się w cierpliwość i przeczekać trudny okres, a tymczasem zapoznajmy się z przewidywaniami specjalistów.
Na świecie tempo wzrostu PKB zwolni do ok. 4 proc., z 5 proc. przed kryzysem. Stany Zjednoczone będą rozwijać się w tempie 1,5-2 proc., Unia Europejska - 1-1,5 proc., a Japonia - 0,5-1 proc. Obronną ręką wyjdą z kryzysu kraje rozwijające się, bo ich gospodarki będą rosnąć w tempie ok. 5 proc. rocznie. Część krajów będzie chciała zrzucić z siebie ciężar zadłużenia dopuszczając do wysokiej inflacji. To będzie elegantsza forma bankructwa: wprawdzie kraj nie ogłosi niewypłacalności, ale ponieważ jego pieniądz straci na wartości, to wierzyciele dostaną w ujęciu realnym mniej, niż pożyczył.
Większy problem będą miały te państwa, które nie prowadzą samodzielnej polityki monetarnej, przez co ich banki centralne nie mogą po prostu dodrukować pieniędzy. W takiej sytuacji są kraje strefy euro, które oddały swoje kompetencje Europejskiemu Bankowi Centralnemu. One stoją na rozdrożu: mogą po prostu ogłosić bankructwo, albo latami mozolnie spłacać wierzycieli.
Zdaniem niektórych specjalistów Unia Europejska powinna utworzyć fundusz, wzorowany na Międzynarodowym Funduszu Walutowym, który pomagałby takim krajom, które wpadły w poważne kłopoty finansowe, jak Grecja, Hiszpania, Irlandia czy Portugalia, z powrotem wyjść na powierzchnię. A jeśli kraj musiałby zbankrutować, to fundusz nadzorowałby to bankructwo i zapewniał ochronę jego wierzycielom. |
|
|  | | Słowa kluczowe: kryzys, kryzys gospodarczy, pkb, polityka monetarna, gospodarka, ekonomia, |  | |
|  | |
|
| |
|