Zaloguj się lub zarejestruj konto, notatnik
StartDodaj artykułMoje artykułyMoje kontoSzukajPomocKontakt

Kategorie

Strona PDFStrona HTMLPobierzDodaj do notatnika

Przewodnik z krwi i kości, czy w wersji papierowej



Buniacz, ID wpisu: 15706 / 3126

Dla jednych wakacje, to czas, kiedy liczy się jedynie leżenie na plaży, ewentualnie pływanie w basenie. Są jednak i tacy, którzy stawiają na aktywny wypoczynek i nie wyobrażają sobie spędzić letnich miesięcy inaczej, niż na zwiedzaniu i poznawaniu nowych miejsc.



Dylematem dla aktywnych urlopowiczów może być wybór pomocnika, który podpowie, co warto zobaczyć, gdzie zjeść coś dobrego, a co omijać szerokim łukiem. Najczęściej do wyboru mamy albo przewodnika, który oprowadzi nas po nowym miejscu albo zakup książkowego przewodnika turystycznego. Co jest lepsze? Zobaczmy jakie wady i zalety ma i jeden i drugi.

Jeśli uda nam się trafić na dobrego przewodnika, to oprócz podstawowych informacji o zabytkach, kulturze i miejscach szczególnych, prawdopodobnie usłyszymy jakąś anegdotę, czasem rzuconą mimochodem, ale w kontekście zwiedzania, czasem też ciekawostkę. Musimy jednak pamiętać, że praca przewodnika może okazać się dla niego na tyle rutynowa, że zamiast pasjonującego zwiedzania czeka nas ziewanie i smętne włóczenie się po mieście za kimś, komu z pewnością zapłaciliśmy niemało. Szablonowe zwiedzanie jest dobre tylko wtedy, kiedy nie mamy na nie zbyt wiele czasu, a po prostu chcemy zobaczyć to, co najważniejsze i to, co znamy tylko z opowieści znajomych. Nie pozwoli nam ono jednak na pełne poznanie miejsca, czy miasta.

Książkowe przewodniki turystyczne tylko z pozoru są gorsze od kogoś, kto będzie nas prowadził niemal za rękę. Dzięki nim to my dyktujemy co chcemy zobaczyć, a co ominąć. Dzięki mapom w nim zawartym istnieje małe prawdopodobieństwo, że się zgubimy, natomiast duże, że zboczymy z trasy, ale dzięki temu poznamy miasto od innej strony, strony mieszkańca. Zwiedzanie z przewodnikiem turystycznym w dłoni to również doskonała okazja, żeby zaoszczędzić koszt takiego, to kwestia do 50 złotych, a to naprawdę niska cena w porównaniu z tą, którą musielibyśmy zapłacić za oprowadzenie.

Tak naprawdę to, na jaką formę się zdecydujemy zależy tylko od tego, jak chcemy zwiedzać. Jeśli tylko mamy dużo czasu i lubimy odkrywanie nowych miejsc zdecydujmy się na przewodnik z kolorowymi zdjęciami i praktycznymi informacjami. Jeśli natomiast na zwiedzanie mamy tylko parę godzin i obawiamy się, że się zgubimy, najlepszą opcją będzie wynajęcie przewodnika, zwłaszcza, że przy zrzutce, koszt ten będzie odpowiednio niższy.
Serwis informacyjny

 Opcje
Wyślij wiadomość do użytkownika.
Zgłoś naruszenie lub poleć innym ten wpis.
Zobacz wszystkie wpisy tego użytkownika.
Edytuj lub usuń ten wpis.
Podbij lub wyróżnij ten wpis.
Dodanie: 19/07/2011 20:00, odsłony: 146