Zaloguj się lub zarejestruj konto, notatnik
StartDodaj artykułMoje artykułyMoje kontoSzukajPomocKontakt

Kategorie

Strona PDFStrona HTMLPobierzDodaj do notatnika

Słodkie inspiracje ze słonecznej Italii

Słodkie inspiracje ze słonecznej Italii



InplusPR, ID wpisu: 20165 / 2775

Kolejne dni po Bożym Narodzeniu także chętnie spędzamy w towarzystwie rodziny lub przyjaciół. W wielu domach wciąż jeszcze unosi się aromat świątecznych specjałów, które najlepiej smakują właśnie w gronie najbliższych. Aby wzbogacić świąteczno noworoczne przyjęcia, warto przyjrzeć się, jak robią to Włosi - mistrzowie wspólnego ucztowania.



We Włoszech święta kończą się ostatecznie 6 stycznia uroczystością Trzech Króli. Dzień nazywany jest też Świętem Epifanii i oficjalnie rozpoczyna karnawał. Okres ten w dużej mierze upływa na jedzeniu wykwintnych smakołyków. Nie we wszystkim jednak odmienne, południowe gusta kulinarne różnią się od naszych.

Z ziemi włoskiej do Polski

Wiele składników, które dziś chętnie wykorzystujemy w kuchni przywędrowało do nas właśnie z Italii. I nie chodzi tu bynajmniej tylko o włoszczyznę. Dodatki, które wzbogacają smak naszych rodzimych świątecznych wypieków również mają śródziemnomorskie pochodzenie. Wpływy te sięgają już średniowiecza, kiedy rozpoczęły się kontakty handlowe z Włochami. W tym czasie na szlacheckich stołach zaczęły gościć rodzynki, migdały czy figi. Kulminacją był czas obecności na dworze królowej Bony, wraz z którą przybyli do Polski jej kucharze. W dużych ilościach sprowadzano wtedy nie tylko bakalie, ale także pomarańcze, cytryny, marcepan i przyprawy korzenne, takie jak imbir, gałka muszkatołowa, cynamon. Bez tych dodatków trudno byłoby dziś wyobrazić sobie nasze świąteczne serniki, miodowniki, keksy i ciasteczka.

Natal e con i tuoi - Boże narodzenie spędzaj wśród swoich

Włosk ie przysłowie w prosty sposób wyraża to, co stanowi istotę także polskich Świąt. Również sposób ich spędzania nie odbiega od naszego. Dla mieszkańców tamtej części Europy, przebywanie w gronie bliskich osób oznacza wielogodzinne biesiadowanie przy suto zastawionym stole. Najbardziej uroczyście obchodzony jest 25 grudnia, kiedy całe rodziny spotykają się przy uroczystym obiedzie, a takie posiedzenie najczęściej przeciąga się do wieczora. Drugi dzień świąt, zwany San Stefano, również upływa na rodzinnych spotkaniach. W zależności od regionu podawane są między innymi tortellini, lasagna, różnego rodzaju sery, zupy i trufle. Daniem głównym jest pieczeń z warzywami
i pieczonymi ziemniakami. Do jedzenia podaje się wino, a po obfitych posiłkach Włosi raczą się filiżanką espresso. Warto zaznaczyć, że nazwa ta nie jest w ojczyźnie małej czarnej używana na co dzień. Espresso to po prostu kawa. - Mleczne napoje jak Cappuccino czy latte pije się we Włoszech tylko w porze śniadaniowej mówi Joanna Szpak z firmy Segafredo Zanetti Poland Po godzinie dwunastej Włosi sięgają już tylko po espresso, które pite jest często i szybko. Kilka łyków po obfitym posiłku pomaga pozbyć się uczucia ciężkości oraz poprawia trawienie. Długie godziny spędzane przy ciastkach i kolejnych dolewkach kawy z mlekiem są więc raczej polskim niż włoskim sposobem umilania uroczystych spotkań.

Słodkie przedmioty pożądania

Najba rdziej charakterystycznym dla okresu świąteczno-noworocznego słodkim specjałem jest we Włoszech panettone. Chociaż pochodzi z Mediolanu, przypomina nieco naszą wielkanocną babkę. Jest to wysokie, drożdżowe ciasto z dodatkiem bakalii. Proces produkcji nie jest łatwy i trwa dosyć długo. Używa się do niego specjalnej, bardzo drobno zmielonej mąki, dzięki czemu ciasto jest niezwykle puszyste. Wersja bez bakalii nazywa się pandoro i zdobiona jest cukrem pudrem. Przed świętami sprzedaje się ich we Włoszech nawet kilkadziesiąt milionów. Przybierają różne kształty i często pakowane są
w ozdobne, eleganckie pudełka. Babkę podaje się jako deser w akompaniamencie słodkiego wina, likieru lub gorącej kawy. Bardzo często serwowana jest z serkiem mascarpone w postaci różnych kremów, np. z dodatkiem wiórków czekoladowych i zmielonej kawy. Chcąc wskazać na podobieństwa między świątecznymi smakami Polski
i Italii, należy wspomnieć jeszcze o co najmniej dwóch ciastach. Za odpowiednik naszego piernika można uznać pan speziale ciasto z miodem i orzechami. Wypiekiem najbardziej podobnym do keksu jest pan forte. Składa się z mnóstwa bakalii, więc jedna porcja stanowi solidny zastrzyk energii. Jego zaletą jest to, że po upieczeniu można je bardzo długo przechowywać. Na świątecznych stołach pojawiają się też różnego rodzaju nugaty z dodatkiem orzechów, migdałów czy czekolady. Są one twarde i bardzo słodkie. Włosi, podobnie jak my pierniczki czy orzechowe rogaliki, mają także swoje świąteczno - karnawałowe ciasteczka: struffoli. To małe kuleczki smażone w głębokim oleju, oblane miodem, z dodatkiem cynamonu i skórki pomarańczowej.

Główn e zapachy i aromaty około świątecznych włoskich przysmaków nie różnią się zasadniczo od naszych rodzimych, dlatego śródziemnomorskie łakocie z pewnością trafią w podniebienie niejednego Polaka. Przed nami czas rodzinnych odwiedzin i karnawałowych przyjęć. Podanie do kawy piernika o nieco egzotycznie brzmiącej nazwie
z pewnością może stanowić dodatkowy smaczek niejednego spotkania.
Inpluspr.pl

 Opcje
Wyślij wiadomość do użytkownika.
Zgłoś naruszenie lub poleć innym ten wpis.
Zobacz wszystkie wpisy tego użytkownika.
Edytuj lub usuń ten wpis.
Podbij lub wyróżnij ten wpis.
Dodanie: 29/12/2011 15:15, odsłony: 76
Słowa kluczowe: kawa, ciasta, segafredo zanetti, przyjęcia