 |  |  |  |  | | | | |
|  | |
|  | |  |
 Cornflakess, ID wpisu: 7787 / 1984

Twoi rodzice właśnie poinformowali Cię, że w ten weekend mają zamiar wybrać się na weekend nad jezioro na Mazury. Nawet powoli zaczynają odkładać ubrania, które na wyjazd na pewno się przydadzą.
 A Ty robiąc dobrą minę do złej gry, udajesz biednego pieska, ale w głowie już robisz plany, jak miło spędzić ten czas bez rodziców. Gdy nadchodzi ten wielki dzień, mama jak zwykle prawi Ci kazanie, z naciskiem na "nie rób tego ani tego". A ojciec jak zwykle na to gadanie mamy dodaje "synu, jesteś już dorosły, wiesz co możesz robić a czego nie". I to Ci się podoba. Gdy tylko zamykają się drzwi dzwonisz do paru kolegów z hasłem: jest impreza. Koledzy robią swoje i wieczorem na Waszych niewielkich pięćdziesięciu metrach zjawia się około trzydziestu osób, kolegów, a także kolegów Twoich kolegów i pare koleżanek. Zanim jednak impreza rozkręca się na dobre, otwierasz internet i ściągasz darmowe mp3, inaczej z domówki, której jesteś gospodarzem, zrobi się przyjęcie pożegnalne. Impreza kończy się bez żadnych niepożądanych zdarzeń, nawet sąsiedzi nie interweniowali. Muza była ok, dziewczyny dodały trochę polotu imprezie i rozkręciły parkiet. Rano jednak przystępujesz do sprzątania, bo wieczorem wrócą rodzice i dobrze by było, aby nie musieli ścierać sobie języków gadaniem z serii " a nie mówiłem". Po południu jednak zjawiają się Twoje imprezowe koleżanki i pomagają Ci ogarnąć mieszkanie. Wieczorową porą wracają rodzice, ojciec przypadkowo znajduje niedopalonego papierosa w ulubionym kwiatku mamy, na co reaguje puszczając Ci oczko. Myślisz sobie, że tak to możesz weekendować.
|
|
|  | | Słowa kluczowe: parkiet, rozkręciły, przystępujesz, sprzątania, ścierać, wrócą, imprezie, polotu, sąsiedzi |  | |
|  | |
|
| |
|