|
|
 |
|
|
 |
|
 |
 Hallo, ID wpisu: 5548 / 1128

Na wielkim ekranie pojawiła się twarz wodza. Obywatele, powiedział, rozpisuję konkurs na najpiękniejsze strony internetowe, wychwalające moją osobę i moje zasługi dla kraju.
 Na wielkim ekranie pojawiła się twarz wodza. Obywatele, powiedział, rozpisuję konkurs na najpiękniejsze strony internetowe, wychwalające moją osobę i moje zasługi dla kraju. W konkursie może wziąć udział każdy, i firmy, i indywidualni internauci. Strony internetowe, które zwyciężą, zostaną rozpowszechnione na całym świecie, a ich twórca nagrodzony. Będzie mógł zjeść ze mną obiad w pałacu.
W kraju zawrzało, wszyscy rzucili się do roboty. Na tydzień przed terminem oddania prac i zakończenia konkursu do firmy Strony internetowe Igrek zgłosił się dziwny osobnik. Chodził, skradając się na czubkach butów i rozglądał się cały czas dokoła. Odepchnął szefa firmy od drzwi, oparł się o nie plecami i z kieszeni wyciągnął rewolwer. Wycelował go prosto w klatkę piersiową mężczyzny. Pan tu jest szefem? zapytał cichym głosem. Przestraszony mężczyzna potwierdził kiwnięciem głowy. Bierze pan udział w konkursie? Mężczyzna znowu skinął głową, że tak. Dobrze, szepnął gość. Wiem, że Strony internetowe Igrek są najlepsze, dlatego tu jestem. Pan na pewno wygra. Każdy może wygrać, jęknął szef, spoglądając w wylot skierowanej w jego pierś lufy rewolweru. Nie rozumie pan? Pan musi wygrać, bo inaczej... gość zrobił niedwuznaczny gest palcem trzymanym na spuście urządzenia. Co pan z tego będzie miał? Wszystkiego się pan dowie w swoim czasie. Teraz do roboty.
Przybyły zainstalował się w firmie i nie spuszczał projektanta stron internetowych z oczu. Następnego dnia pilnował go inny osobnik, kolejnego dnia jeszcze inny, i tak dociągnięto do zakończenia konkursu. Na ogłoszenie wyników w firmie Strony internetowe Igrek zebrali się wszyscy pilnujący. Na ekranie pojawiła się znów twarz wodza. Wódz uśmiechał się z zadowoleniem. Nigdy dotąd nie przeczytał tylu naraz pochwał na swój temat. Najlepsze strony internetowe wyszły spod ręki obywatela Igreka, szefa firmy Strony internetowe Igrek. Zapraszam go jutro do pałacu na godzinę trzecią po południu. Obowiązuje strój wieczorowy.
Szmer zadowolenia rozległ się w lokalu firmy. Co teraz? Zapytał szef swoich gości. Przykro mi, powiedział pierwszy pilnujący, lecz musimy się pana pozbyć. Dlaczego?! Zrobiłem, co kazaliście! Mężczyzna zerwał się z krzesła i rzucił do drzwi. Tam dosięgła go kula wystrzelona z rewolweru. Pierwszy pilnujący rozebrał się i założył ubranie zdjęte z trupa. Pamiętajcie, zwrócił się do towarzyszy, kiedy powiem: czegoś tak smacznego jeszcze w życiu nie jadłem i usłyszycie wybuch, ruszacie do ataku. Bombę wniosę w gaciach, tam sprawdzać nie będą. |
|
|  |
| Słowa kluczowe: strony internetowe, opowiadanie, projektowanie stron, strony www |
 |
|
|
 |
|
|