Zaloguj się lub włącz wersję mobilną
StartDodaj artykułMoje artykułyMoje kontoSzukaj artykułówPomocKontakt

Kategorie

Strona PDFStrona HTML

Żyjemy tak jak śnimy - samotnie

Żyjemy tak jak śnimy - samotnie



ID artykułu: 20967 / 4595
URL: http://www.publikuj.org/20967

Składamy dozgonnie zobowiązujące obietnice, przysięgamy sobie wieczną miłość, przyjaźń, a nie umiejąc poradzić sobie z rzeczywistością po jakimś czasie zapominamy o tym, zrywamy przysięgi, zamazujemy serca na drzewach, w zeszytach i listach, a na niedoszłych marzeniach zaczyna gromadzić się kurz.

I aż wstyd pomyśleć, że prezydent Roosevelt nazwał nas "natchnieniem narodów".

Autor: Paweł Szala (www.pelo-yea.blogspot.com)Życie poznajemy na nowo każdego dnia. Staramy się z całych sił, aby każdy następny dzień był lepszy niż poprzedni, aby każdy kolejny wschód był nadejściem szczęścia. Jakby niestety człowiek w przeciwieństwie do zwierząt posiada szeroko rozumiane uczucia. Przywiązuje się do rzeczy, miejsc, ludzi; kocha na zabój; ufa na wszystkie świętości; wierzy mimo przeciwności; tęskni szalenie itp. Życie z czasem uczy, że wszystko ma swój kres i "Nothing lasts forever"*, a jedyny ziemski podmiot, który raz po raz rodzi się na nowo, to kolejny dzień przychodzący po nocy. Składamy dozgonnie zobowiązujące obietnice, przysięgamy sobie wieczną miłość, przyjaźń, a nie umiejąc poradzić sobie z rzeczywistością po jakimś czasie zapominamy o tym, zrywamy przysięgi, zamazujemy serca na drzewach, w zeszytach i listach, a na niedoszłych marzeniach zaczyna gromadzić się kurz. Ale właśnie to jest piękne, te chwile, o tych chwilach śpiewał Ryszard Riedel w jednym ze swych najpopularniejszych utworów**. Chwile, kiedy wszystko wydaje się takie proste, takie łatwe z drugą osobą, uczucie, że razem można wszystko. Prawda jest przykra - każdy z nas żyje sam. Choć staramy się, to nie potrafimy kochać całe życie, choć próbujemy z całych sił, to przyjaźń bez pielęgnacji obumiera i pewnego dnia siadamy w fotelu z myślą, że nie ma nikogo, kto może usprawiedliwić nasze czyny, że to całe życie to tylko my i to, czego dokonaliśmy. Wielki myśliciel Albert Einstein powiedział niegdyś, że "Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia".


"Jam jest naród!" wykrzykiwał Konrad w swej celi starając się przelać swój patriotyzm na uczucia wszystkich obywateli***. Naród tworzymy my, więc jeśli w zwykłym życiu nie potrafimy dotrzymywać składanych obietnic (idąc wcześniejszym tokiem rozumowania), to i w skali międzynarodowej sprawa musi wyglądać identycznie. Każde państwo mimo wszelkich umów, paktów, konwencji zawsze stara się dopilnować tylko i wyłącznie własnego interesu. Najlepszym dowodem na to była katastrofa, jaka nadeszła nad Polskę jesienią 1939 roku. 

Wojna od dawna wisiała już wówczas w powietrzu, czuło się nadchodzący z zachodu zapach siarki. Polska związana umowami wzajemnych pomocy w razie ataku nieprzyjaciela z Francją i Anglią czuła, że ma sprzymierzeńców. 1.-ego września na teren Pomorza wkroczyła armia niemiecka. Najgorętsza walka rozgorzała na osławionym Westerplatte, gdzie też po 12 h miała nadejść odsiecz armii Pomorze. Walki w dymie, ogniu, żelazie, gazach bojowych i błocie ciągnęły się przez 7 dni bez absolutnie żadnego zewnętrznego wsparcia. Żołnierze otrzymali niejako "w zamian" ciągłe najazdy armii lądowych, ostrzał z morza i bombardowania na teren stanowisk na wybrzeżu. Niemcy po żądaniach naszej kapitulacji przywitani zostali seriami z karabinków. Przez kilka następnych dni napór wojsk niemieckich trwał dzień i noc. Polacy zdziesiątkowani, na skraju wyczerpania trwali niewzruszenie, bez zapasów, bez snu, bez odpoczynku, w ciągłym strachu i gotowości. Dodatkowo szerzyła się w oddziałach niezywkle uciążliwa czerwonka, wielu rannych dopadła gangrena. Mimo kolejnych pytań Niemców o kapitulację, Polacy niewzruszenie woląc "Umrzeć stojąc niż żyć na kolanach"**** odpowiadali ogniem. Trwali jakby w duchu przyszłych słów Zbigniewa Herberta: 

Cmentarze rosną, maleje liczba obrońców,ale obrona trwa i będzie trwała do końca!I jeśli miasto padnie, a ocaleje jeden,on będzie niósł miasto w sobie po drogach wygnania,On będzie miasto! 

Dnia siódmego, gdy cały teren został zbombardowany, spalony i doszczętnie wyniszczony, mjr Henryk Sucharski podjął w końcu decyzję o kapitulacji.Dowódca niemiecki w ramach podziwu dla tak wspaniale honorowej postawy wojsk polskich powiedział: "Broniliście się dzielnie" i wręczył Sucharskiemu szablę jako oznakę szacunku.

Przez cały tydzień do Westerplatte nie dotarły posiłki ani polskie, ani zagraniczne. Dlaczego? Polacy mieli skrępowane ręce w pierwszych dniach, gdyż zarówno angielska jak i francuska dyplomacja prosiły o wstrzymanie większych działań militarnych, ażeby "nie denerwować Hitlera". A dlaczego ani Brytyjczycy ani potomkowie Napoleona nie zdecydowali się na pomoc mimo wcześniejszych obietnic? Najprawdopodobniej ze strachu przed wojną ogólnoświatową i Hitlerem, a także dlatego, że woleli poświecić małą Polskę niż samemu wchodzić w stan wojny z Fuhrerem. Anglicy ograniczyli się do zrzucenia "umoralniających ulotek" na ziemie niemieckie, Francuzi przekroczyli 15 km niemieckiej granicy, by potem wstrzymać najazd, a Amerykanie przyglądali się biernie razem z resztą świata. W ten oto sposób niespełna 75 lat temu odpokutować musieliśmy za zaufanie, którym obdarzyliśmy zachód. A tak brzmi dalsza cześć wspomnianego wcześniej wiersza autorstwa Herberta: 

Patrzymy w twarz głodu, twarz ognia, twarz śmierci,Najgorszą ze wszystkich - twarz zdrady.I tylko sny nasze nie zostały upokorzone.I tak oto wspominamy historię, gdy na zło, które dotykało Polskę, nikt nie raczył zareagować, "przyjaciele" ograniczali się jedynie do czynnej ignorancji problemu. I buntujemy się przeciwko temu, krzyczymy siłą tysięcy gardeł na łamach gazet, stron internetowych i programów telewizyjnych. Tymczasem teraz, jakby niepostrzeżenie,  Anno Domini 2011/2012, Polska posuwa się do tego samego, za co sama ma pretensje do innych narodów. Robimy interesy z Chinami, gdzie namiętnie i w ogromnej skali łamane są prawa człowieka (ten przykład jest akurat wyjątkowy, ponieważ doskonale obrazuje egoizm strony polskiej. Prezydent Komorowski wolał odwiedzić tereny dalekowschodnie niż przyjechać na pogrzeb jednego z najważniejszych działaczy wolnościowych końcówki XX. wieku i prezydenta Czech - Wacława Havla), przyglądamy się zaszczutemu koreańskiemu społeczeństwu, wydajemy skorumpowanemu rządowi Białorusi wolnościowego działacza tego kraju, nie pomagamy Egiptowi w obalaniu dyktatorskich rządów. Za to zawierzamy Ameryce i umieramy za Afganistan. Także w ramach zadośćuczynienia za brak reakcji w Korei Północnej tworzymy bardziej rygorystyczne przepisy dotyczące traktowania psów w kraju (do 2 lat pozbawienia wolności). Polska dyplomacjo! Możesz z czystym sumieniem zasiąść w fotelu. Świećcie tryumf, hipokryci.

W chwili, kiedy przy kolacji 
bronisz niedorzecznych racjiżal za głupstwem topiąc w wódzie -giną ludzie. 
W przecudownych starych miastachstrach w codzienny pejzaż wrastaśniąc o ocalenia cudzie -giną ludzie. 
W wioskach, których wcale nie ma,bo śmierć przez nie przeszła niema -wierząc swej nadziei złudzieginą ludzie. 
Giną ludzie gdy głosujeszza spokojem - i próbujeszbunt sumienia zbić doktryną -obcy giną. 
W chwili, gdy rozrywki żądasz,w telewizji mecz oglądasz,lub się pławisz w słodkiej nudzie -giną ludzie. 
Oto nowa jest idea:jeszcze ludzkość nie zginęła,chociaż w Kainowym trudzieginą ludzie. 
Wielbiąc każde przykazanie,zapis świętych praw w Koranie,Ewangelii i Talmudzieginą ludzie. 
Wśród wyznawców każdej wiarysą mordercy i ofiary -twe milczenie wskaże terazkogo wspierasz. *****I aż wstyd pomyśleć, że prezydent Roosevelt nazwał nas niegdyś "natchnieniem narodów".* Simple plan - "Perfect"** Dżem - W życiu piękne są tylko chwile*** Dziady cz.3**** Albert Camus***** Josef Brodski

www.pelo-yea.blogspot.com

 Opcje
Aktywacja: 03/02/12 18:01, odsłony: 1521
Słowa kluczowe: paweł szala, paweł, szala, peło, soczewka, żyjemy tak jak śnimy, samotnie
 Zamknij Ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, kliknij tutaj aby dowiedzieć się więcej.